Mam już dość tego wszystkiego. Te życie jest dosyć trudne. Te nie spełniające się marzenia są dobijające. Te marzenia o nim ! Kocham go jak nikogo innego. Chociaż, że płakałam tyle razy przez niego, że nie pisał nadal go kocham. Ja nie wiem raz się odzywa do mnie a raz nie. Umieram z tęsknoty. Przez jakiś czas było dobrze, ale znowu jest tak jak wcześniej. Znowu mój humor dotyka dna. Usycham wraz z tęsknotą, kurde jak ja bym się chciała do niego przytulić, pocałować w nocy, niebo pełne gwiazd, ahh te marzenia <3
A tak po za tym u mnie wszystko w miarę. Mam chłopaka, którego nie kocham no ale dobra. Mam to mam, najwyżej z nim niedługo zerwę. Chociaż, wiem że on bardzo mnie kocha, i dlatego mam trudności z zerwaniem.
Qrwa dlaczego ja zawsze muszę mieć problemy z chłopakami ? ; ///
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz